W sobotni wieczór, 31 stycznia, tuż przed godziną 19, policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w Głowaczowie kierowcę, który zignorował czerwone światło. Jak się szybko okazało, 48-letni mężczyzna prowadził samochód pod wpływem alkoholu, nie mając przy tym uprawnień do kierowania. Zgodnie z nowymi przepisami funkcjonariusze tymczasowo zajęli jego pojazd.
Do zdarzenia doszło na terenie miejscowości Głowaczów. Patrol ruchu drogowego zwrócił uwagę na kierującego Oplem Insignia, który nie zastosował się do sygnalizatora S-1 nadającego czerwone światło. Samochód został zatrzymany do kontroli.
Za kierownicą siedział 48-letni mieszkaniec powiatu kozienickiego. Już podczas rozmowy policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło podejrzenia, mężczyzna miał w organizmie dwa promile alkoholu.
Na tym jednak lista naruszeń się nie skończyła. Podczas sprawdzania danych kierowcy w policyjnych systemach informatycznych okazało się, że w kwietniu ubiegłego roku mężczyźnie zatrzymano prawo jazdy za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Oznacza to, że w chwili kontroli poruszał się bez wymaganych uprawnień.
Zgodnie z obowiązującymi, nowymi przepisami policjanci tymczasowo zajęli samochód na poczet grożących kar oraz środków karnych o charakterze majątkowym. Kierowca został pouczony o dalszym toku postępowania.
– Sprawą zajmie się Sąd Rejonowy w Kozienicach – poinformowała kom. Ilona Tarczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Kozienicach.
Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek i przypomina, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia wszystkich uczestników ruchu drogowego.
źródło: Policja Kozienice

