W czwartek, 16 kwietnia, sala Kozienicki Dom Kultury wypełniła się dźwiękami największych światowych przebojów w zupełnie nowej odsłonie. Koncert „Pop na smyczkach” połączył znane melodie z wyjątkową atmosferą setek świec, tworząc wydarzenie, które na długo zapadło w pamięć publiczności.
Już od pierwszych chwil było jasne, że nie będzie to zwykły koncert. Subtelne światło świec, gra cienia i dźwięku oraz elegancka, kameralna oprawa wprowadziły słuchaczy w nastrój skupienia i wyciszenia. To właśnie ta niezwykła forma – koncert przy świecach – sprawiła, że każdy utwór wybrzmiewał z jeszcze większą emocjonalną głębią.

Program wieczoru został starannie dobrany i oparty w dużej mierze na amerykańskich przebojach, które publiczność doskonale zna z radiowych list i światowych scen. Tym razem jednak zabrzmiały one w subtelnych aranżacjach na instrumenty smyczkowe. Wśród wykonanych utworów znalazły się m.in. „Wildest Dreams” Taylor Swift, „Material Girl” Madonna, „Flowers” Miley Cyrus czy „Bad Guy” Billie Eilish. Nie zabrakło także takich hitów jak „My Heart Will Go On”, „What About Us”, „DJ Got Us Fallin’ in Love” czy „Give Me Everything Tonight”.
Na scenie wystąpił kwartet smyczkowy Urban Quartet, który tworzą: Cecylia Chinek (skrzypce), Maria Kapsiak (skrzypce), Ewa Kałuzińska (altówka) oraz Małgorzata Namiot (wiolonczela). Artystki zaprezentowały wysoki poziom wykonawczy i wyczucie stylu, dzięki czemu znane utwory zyskały nowe, bardziej refleksyjne brzmienie.

Publiczność w Kozienicach przyjęła artystki bardzo ciepło, nagradzając ich występ długimi brawami. Koncert był nie tylko muzycznym wydarzeniem, ale także przestrzenią do zatrzymania się na chwilę i doświadczenia muzyki w bardziej intymny sposób.
Organizatorem wydarzenia było Polskie Stowarzyszenie Animatorów Kultury „Kulturalny Koneser”. Organizatorzy zachęcają również do obejrzenia galerii zdjęć z koncertu, która oddaje wyjątkowy klimat tego wieczoru. To była solidna dawka pięknej muzyki i pozytywnej energii – wieczór, który pokazał, że znane popowe przeboje mogą zabrzmieć zupełnie inaczej, jeśli tylko nada się im odpowiednią oprawę.

















