Dominik Wilk, mieszkaniec Kozienic, pokonał na rowerze dystans 607 kilometrów z Helu do swojego rodzinnego miasta. Wyprawa trwała cztery dni i miała na celu nie tylko podjęcie sportowego wyzwania, ale przede wszystkim wsparcie zbiórki na leczenie Piotrusia Szliwy – chłopca chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a.
Podczas akcji zebrano do puszki 2422,92 zł. Cała inicjatywa miała charakter charytatywny i miała zwrócić uwagę opinii publicznej na dramatyczną sytuację dziecka, którego życie może uratować jedynie kosztowna terapia genowa dostępna w Stanach Zjednoczonych. Koszt leczenia to 15 milionów złotych.

Piotruś cierpi na śmiertelną, postępującą chorobę genetyczną prowadzącą do zaniku mięśni. Jeszcze do niedawna dystrofia mięśniowa Duchenne’a była uznawana za nieuleczalną, jednak obecnie istnieje możliwość jej zatrzymania dzięki terapii genowej. Rodzice chłopca apelują o dalsze wsparcie – zarówno finansowe, jak i poprzez nagłaśnianie zbiórki. Zwracają uwagę, że czas odgrywa kluczową rolę, a zwłoka w rozpoczęciu leczenia może mieć nieodwracalne skutki. Jak informują, stan dziecka pogarsza się z dnia na dzień.

W ostatnich miesiącach zorganizowano szereg wydarzeń mających na celu zebranie środków. Odbywały się pikniki, festyny, koncerty, biegi charytatywne oraz kiermasze. W działania na rzecz Piotrusia zaangażowani są liczni wolontariusze, darczyńcy oraz partnerzy akcji. Mimo dotychczasowego wsparcia, zebrana kwota wciąż stanowi niewielką część całkowitej sumy potrzebnej do rozpoczęcia terapii.
Szczegóły dotyczące zbiórki oraz możliwości wsparcia dostępne są na stronie internetowej: https://www.siepomaga.pl/piotrus-szliwa.


